Nikogo już nie dziwą zdalne rozmowy zawodowe. Coraz więcej pracowników mniejszych i większych firm decyduje się na pracę zdalną w miejscu zamieszkania, ponieważ takie rozwiązanie przynosi mnóstwo korzyści. Można pracować w domu, jednocześnie wychowując dzieci, cieszyć się komfortem pracy w środowisku maksymalnie prywatnym, gdzie sami za wszystko odpowiadamy. O ile takie rozwiązanie ma wielu zwolenników, o tyle zdalna rozmowa rekrutacyjna wywołuje spore kontrowersje. Dlaczego?
Zdalna rozmowa rekrutacyjna – czy wszystko widać?
Z pewnością trzeba przyznać, że zdalna rozmowa rekrutacyjna jest idealnym rozwiązanie dla osób, które:
- z różnych przyczyn nie mogły dojechać na miejsce przeprowadzanej rekrutacji
- kierując procesami rekrutacyjnymi chcą zachować rozmowy nagrane, w postaci dokumentacji
- mają napięte grafiki działań zawodowych
- starają się o pracę na różnych szczeblach w wielu firmach, a nie tylko w jednej
Zdalna rozmowa rekrutacyjna – czy na pewno się sprawdzi
Nie brakuje przeciwników twierdzących, że zdalna rozmowa rekrutacyjna jest rzeczywistym zawężeniem tej dotychczas obowiązującej, kierowanej zasadami „face to face”. Wiadomo, że człowieka sprawdza się najbardziej w sytuacjach stresujących, choćby najmniej. Tylko w czasie rzeczywistej rozmowy kwalifikacyjnej jesteśmy w stanie ocenić pierwsze wrażenie danego kandydata, poznać jego aurę, gesty, przeanalizować wygląd zewnętrzny. Te aspekty w komunikacji z przyszłym pracownikiem mają ogromne znaczenie, ponieważ pozwalają ocenić rzeczywistą osobę, a nie wizerunek kreowany na ekranie monitora komputerowego.
Zdalna rozmowa rekrutacyjna – coraz częstsze zjawisko?
Mimo wielu sceptycznych opinii w rozlicznych branżach, zdalna rozmowa rekrutacyjna jako narzędzie do pozyskiwania nowych pracowników cieszy się coraz większym powodzeniem. Nie da się ukryć, że jej stosowanie bardzo pozwala zaoszczędzić czas we wszystkich procesach rekrutacyjnych, co ma ogromne znaczenie w sytuacjach, gdy o kilka stanowisk w firmie ubiega się co najmniej kilkudziesięciu kandydatów.