Coraz więcej pracowników skarży się, że ich praca jest stresująca. W prawie 70 proc. polskich firm nie jest stosowany żaden program, który zmniejszał by stres w pracy.
Główny inspektor pracy, Tadeusz Zając, mówi o dużej skali tego problemu. Do PIPu (Państwowa Inspekcja Pracy) zgłasza się coraz więcej osób, które nie radzą sobie ze stresem w pracy. Podkreślają, że są pozostawieni samym sobie i nie mają do kogo zwrócić się o pomoc, gdyż rozmowa z przełożonym na ten temat jest absolutnie niedopuszczalna. W niektórych wypadkach nie pomaga już psycholog i pracownicy zaczynają korzystać z konsultacji psychiatrycznych (mają lęki, obawy, napady paniki). Największym czynnikiem powodującym stres jest brak stabilności zatrudnienia, a szczególnie obawa, że w każdej chwili możemy być zwolnieni.