Takie prośby coraz częściej słyszą kierownicy biur, menedżerowie. Prócz swoich codziennych obowiązków wykonują te, które nie wymagają żadnych kwalifikacji.
Pierwsza myśl, jaka może przyjść nam do głowy: „czy nie mają asystentek/asystentów?”. Sami zainteresowani nie mają z tym jednak żadnych problemów. Firmy dysponują mniejszą liczbą pracowników, która wypełniała te obowiązki.
Teraz pracownicy bez względu na rangę stanowiska, jakie zajmują, pomagają w sobie w codziennych obowiązkach. Wymieniają tonery, zamawiają artykuły biurowe, robią kolegom kawę lub herbatę. Nikt nie czuje się niedowartościowany. „Pomagamy przejść organizacji przez trudniejszy okres” – mówią.